sobota, 1 września 2012

Podróże...

...jak zwykle są inspirujące. Trudno mi streścić te kilka godzin. Pomysły na spędzenie kilku godzin: spacer, zakupy, książki, płyty... Coraz trudniej mi dokonywać wyborów drogą eliminacji Papieros czy leniwe patrzenie. Pośpiech czy spokojne trwanie. Czas jest zasobem który spośród wszystkich ma tę zaletę prostą, że jest jednorazowy. Trzeba go smakować i cieszyć się wiedząc, że już nie go nie ma... Bez pośpiechu i bez papierosa.

środa, 19 października 2011

Gadułka pierwsza (Drożdże i Krosno)

słowa poskładał DJ ŻÓŁTY BERET

Zwrotka I:
(dynamicznie, hałaśliwie i z przytupem)

To późne spać chodzenie
i u-por-czy-we
wczesne wstawanie
Sprawia, że ochoty
nie-mam-na-nic

Z niechęcią patrzę
na strony
Gazety i Rzepy
Nagłówki znów próbują
spokój
po-ka-leczyć

Refren:

Drożdże myśli
rosną, rosną
Mózg je tka jak
krosno, krosno

Drożdże myśli
rosną, rosną
Mózg je tka jak
krosno, krosno

Zwrotka II:
(łagodniej)

A potem jak na fali
Tak swobodnie płynę
Jak gdybym kupił
Gdzieś do raju bilet

Wyprzęgam pośpiech
i szybkie numery
Nie grozi mi już
zryty beret...
...tym bardziej też
żółte papiery

Refren:
(dynamika znów jak w zwrotce I)

Drożdże myśli
rosną, rosną
Mózg je tka jak
krosno, krosno

Drożdże myśli
rosną, rosną
Mózg je tka jak
krosno, krosno

sobota, 8 października 2011

Piosenka sobotnia

/bossa nova/

Będę Cię dzisiaj rozpuszczał
kochanie:
kawa do łóżka
i drugie śniadanie
drobne, leniwie

poranne gadanie
poranne gadanie

Będę Ci dziś dogadzał
kochanie
Myślą, mową,
i zaniedbaniem

świata i spraw wszelakich
świata i spraw wszelakich

wtorek, 30 sierpnia 2011

‎(chór nieogolonych obszarpańców śpiewa zaskakująco czystymi głosami)

polną drogą
przy ruczaju
idą dziady
i śpiewają

ech nasza dola,
nasza dola...

krętą ścieżką
i zaułkiem
idą żule
z pustym wózkiem
krok zmęczony
kiepskie miny
idą żule
smutne miny

ech nasza dola,
nasza dola

czwartek, 26 maja 2011

Starszy pan nad morzem

Spotkasz go na plaży
zawsze wcześnie rano
W dłoni ma pęk wstążek
przy balonie balon
Spaceruje wolno
celebrując krok
Lecą z wiatrem w niebo,
gdy puszcza je z rąk:

Różowy za noc
z Piękną Heleną
Niebieski za obiad
w knajpie "Pod Mureną"
Zielony, by dobrze
minął nowy dzień
Balon leci w niebo
balonu lekki cień
Lecą balony w niebo
balonów lekki cień

środa, 18 maja 2011

18.05.2011, Marcin Świetlicki - spotkanie autorskie.

Moja ulubiona biblioteka publiczna była dziś miejscem spotkania z Kimś. Powodem pojawienia się Ktosia jest promocja mającej się ukazać na początku czerwca książki (szukajcie w dobrych księgarniach!):


Jest to zbiór wszystkich wierszy, jakie ów poeta dotychczas napisał. Również tych wcześniej nie wydanych.

(Marcin Świetlicki rozważa przeczytanie "Struktury materii" ;-))



Układam sobie powoli w pamięci wszystkie zasłyszane opowieści i fakty. Selekcjonuję zdarzenia jakie miały miejsce podczas tych kilku intensywnych godzin. Oczekując na porządek w głowie zamieszczam na gorąco jeszcze kilka fotografii na których znaleźć można podobizny Panów Marcina Świetlickiego i Ireneusza Grina. Miłego oglądania:







wtorek, 19 kwietnia 2011

Cisza

Grzebie w uszach
Nęci, wzrusza
Cisza



Ta banalnie
niebanalna
Ta dźwięcząco
atonalna
Cisza
cisza
...