niedziela, 9 września 2012

Ostatnie wyjście, część II

Włączyła ekran i znalazła nową pocztę od prawniczki:

"Zakwalifikowała się Pani do następnego etapu. Na pani konto bezzwrotnie przesłana została pierwsza transza, jaką podaje paragraf szósty umowy przedwstępnej. Proszę pamiętać, że w przypadku rezygnacji z ubiegania się o pracę ma pani obowiązek zwrotu wypłaconej kwoty".

Nie mogła sobie znaleźć miejsca w ciasnym pokoiku. Żeby zająć czymś ręce próbowała cerować dziurawą skarpetkę, ale po chwili rzuciła ją w kąt. Wymyła kubek po kawie i lichy, lekko obtłuczony talerzyk. W końcu odsunęła łóżko i z otworu w meblu wyciągnęła paczkę papierosów.
- Jeden na dziś. Tylko jeden - mruczała w kółko.
Przed schowaniem pudełka przeliczyła pozostałe sztuki. Szybko przemknęła do wspólnej toalety, siadła na klapie sedesu uchylając wcześniej okienko.
***
Czego nie załatwiły akcje propagandowe i nadruki zdeformowanych narządów na opakowaniach, zdławiły pełzające w górę przez lata ceny oraz skrupulatna kontrola granic. Papierosy nie były zakazane, ale dostęp do nich był bardzo utrudniony. Nawet dobrze usytuowany palacz mógł pozwolić sobie na 3-4 paczki miesięcznie.
Ostatni przemyt z WNP przy pomocy gołębi został szeroko skomentowany w czołowych mediach. Pokazywano urywki z ptakami o nadnaturalnie rozrośniętych skrzydłach. Każdy z nich miał przymocowane opakowanie z kontrabandą.
Nikt nie zarejestrował i nie udostępnił takich filmów, ale plotki tym jak traktowani są ludzie złapani przez celników krążyły uparcie.
Baśka nie mogła pozwolić sobie obecnie nawet na kupienie jednej sztuki. Za to oszczędnie gospodarowała zapasami. Nigdy nie przemogła się i nie używała syntetyków- gumy nikotynowe smakowały obrzydliwie, e-papierosy słabo działały, plastry podobnie. Dymek snuł się powoli do okna. Radio pozostawione przez jakiegoś współlokatora cicho szemrało.

Podczas dożynek archidiecezjalnych, które w niedzielę odbywały się w Paryżu kardynał Pierwszego Kościoła Ekumenicznego Józef Bratonik zaapelował o "rzetelne badania" dotyczące in vitro i potępił aborcję. Uroczystości połączone były ze 195. rocznicą objawień Matki Bożej.

Niedopałek z sykiem wylądował w wodzie, trzasnęła klapa. Baśka wyszła nie zwracając uwagi na niedomknięte okno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz