Spotkasz go na plaży
zawsze wcześnie rano
W dłoni ma pęk wstążek
przy balonie balon
Spaceruje wolno
celebrując krok
Lecą z wiatrem w niebo,
gdy puszcza je z rąk:
Różowy za noc
z Piękną Heleną
Niebieski za obiad
w knajpie "Pod Mureną"
Zielony, by dobrze
minął nowy dzień
Balon leci w niebo
balonu lekki cień
Lecą balony w niebo
balonów lekki cień
czwartek, 26 maja 2011
środa, 18 maja 2011
18.05.2011, Marcin Świetlicki - spotkanie autorskie.
Moja ulubiona biblioteka publiczna była dziś miejscem spotkania z Kimś. Powodem pojawienia się Ktosia jest promocja mającej się ukazać na początku czerwca książki (szukajcie w dobrych księgarniach!):
Jest to zbiór wszystkich wierszy, jakie ów poeta dotychczas napisał. Również tych wcześniej nie wydanych.
(Marcin Świetlicki rozważa przeczytanie "Struktury materii" ;-))
Układam sobie powoli w pamięci wszystkie zasłyszane opowieści i fakty. Selekcjonuję zdarzenia jakie miały miejsce podczas tych kilku intensywnych godzin. Oczekując na porządek w głowie zamieszczam na gorąco jeszcze kilka fotografii na których znaleźć można podobizny Panów Marcina Świetlickiego i Ireneusza Grina. Miłego oglądania:
Jest to zbiór wszystkich wierszy, jakie ów poeta dotychczas napisał. Również tych wcześniej nie wydanych.
(Marcin Świetlicki rozważa przeczytanie "Struktury materii" ;-))
Układam sobie powoli w pamięci wszystkie zasłyszane opowieści i fakty. Selekcjonuję zdarzenia jakie miały miejsce podczas tych kilku intensywnych godzin. Oczekując na porządek w głowie zamieszczam na gorąco jeszcze kilka fotografii na których znaleźć można podobizny Panów Marcina Świetlickiego i Ireneusza Grina. Miłego oglądania:
wtorek, 19 kwietnia 2011
Cisza
Grzebie w uszach
Nęci, wzrusza
Cisza
Ta banalnie
niebanalna
Ta dźwięcząco
atonalna
Cisza
cisza
...
Nęci, wzrusza
Cisza
Ta banalnie
niebanalna
Ta dźwięcząco
atonalna
Cisza
cisza
...
poniedziałek, 28 marca 2011
***
/do zaśpiewania (wyrecytowania) na dowolną melodię, co gra w środku i rytmem się zgadza/
Niech puch się pruszy
w cichości duszy
Niech cicho grzeje plusz
Chłodnego serca
Stal nie wzruszy
Ni żaden mosiądz, chrom
Ta-dom
Ta-dom
Ta-dooooooooooom
Niech puch się pruszy
w cichości duszy
Niech cicho grzeje plusz
Chłodnego serca
Stal nie wzruszy
Ni żaden mosiądz, chrom
Ta-dom
Ta-dom
Ta-dooooooooooom
środa, 8 grudnia 2010
Bez zadyszki
Nie muszę się
na-raz-zaraz zwijać
Nie ma też potrzeby
natychmiast się wspinać
Mamona już przestała
straszyć
Nie wszystko w życiu
jest dla kasy
Bez zadyszki
cztery dyszki
w planach mam
Cztery blaszki
Bez porażki
Taki plan
Spokojnym rytmem
idą sprawy nasze
Tyle jest światła
Ile jest radości w czasie
I tylko bacznie patrzę
co tu zbroić lepiej
By jak najrzadziej
zdarzało się ogniwo ślepe
Bez zadyszki
cztery dyszki
w planach mam
Cztery blaszki
Bez porażki
Taki plan
na-raz-zaraz zwijać
Nie ma też potrzeby
natychmiast się wspinać
Mamona już przestała
straszyć
Nie wszystko w życiu
jest dla kasy
Bez zadyszki
cztery dyszki
w planach mam
Cztery blaszki
Bez porażki
Taki plan
Spokojnym rytmem
idą sprawy nasze
Tyle jest światła
Ile jest radości w czasie
I tylko bacznie patrzę
co tu zbroić lepiej
By jak najrzadziej
zdarzało się ogniwo ślepe
Bez zadyszki
cztery dyszki
w planach mam
Cztery blaszki
Bez porażki
Taki plan
poniedziałek, 29 listopada 2010
Piosenka zimowa
Zima jakby zbyt szybko
Przyszła tu w tym roku
Nagle, jest śnieg
A mróz mu groźnie
dotrzymuje kroku
A ja wczuwając się w to
Pośpieszne umieranie
Palę jednego za drugim
niezdrowo się bawię
Nie ma nic
Tylko ogień cicho grzeje
Nie ma nic
Tylko ogień cicho grzeje
Możne trzeba skończyć z tym
Znaleźć jakiś ciepły strych
Tak po angielsku wynieść się
cichutko zasnąć sobie w nim
I spać, spać, spać
w kokonie z kurzu i pajęczyn
Spać, spać
Do wiosny spać nic więcej
Gdy nie ma nic
Tylko ogień cicho grzeje
Nie ma nic
Tylko ogień cicho grzeje
Przyszła tu w tym roku
Nagle, jest śnieg
A mróz mu groźnie
dotrzymuje kroku
A ja wczuwając się w to
Pośpieszne umieranie
Palę jednego za drugim
niezdrowo się bawię
Nie ma nic
Tylko ogień cicho grzeje
Nie ma nic
Tylko ogień cicho grzeje
Możne trzeba skończyć z tym
Znaleźć jakiś ciepły strych
Tak po angielsku wynieść się
cichutko zasnąć sobie w nim
I spać, spać, spać
w kokonie z kurzu i pajęczyn
Spać, spać
Do wiosny spać nic więcej
Gdy nie ma nic
Tylko ogień cicho grzeje
Nie ma nic
Tylko ogień cicho grzeje
Subskrybuj:
Posty (Atom)
